Nie wiem co się dzieje dookoła mnie, wszystko jest jakieś inne. Wszyscy mają na mnie wyjebane mało kogo interesuję los takiej dziewczyny jak ja. Przyjęłam zasadę jeżeli ktoś ma wyjebane na mnie ja mam na niego i już, proste prawda?
Patt. miłej majóweczki dupeczki. jaki rym <3
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
sobota, 28 kwietnia 2012
piątek, 27 kwietnia 2012
Więc jak na razie jest git siedzę sobie w domciu. Nie jadę na żaden weekend majowy, powiedziałam rodzicom, że zostaje a oni ok. Więc cały tydzień posiedzę sobie w domu może jakoś pofocimy sobie z B. Siedzę sobie w domu i zastanawiam się co by było gdyby...i zadaje sobie to pytanie, co by było gdyby nagle by mnie zabrakło? Co by ktoś zrobił. Staram się tak nie myśleć bo to tylko zawala mi mózg. Dziś w szkole cały dzień to jeden wielki chill. Cały dzień słuchałam tej piosenki KLIK. Jest w opór ciepło ale i tak wszysycy wolą siedzieć na fejsie i dodawać posty pt "MAJÓWKA", kurde ludzie ogar, wszyscy inni mają kalendarze, nie żyją w innej epoce, że trzeba informować wszystkich, że już zaczeła się majówka. Mnie osobiście to denrwuje ale mnie wiele rzeczy denerwuje, w sumie to wszystko, ale chill. W sumie to tak trochę nudno siedzieć w domu. Wszyscy domownicy się już zleźli do domu, a było mi tak zajebiście byłam sobie sama, a później się wszyscy zaczeli schodzić -.- Wolę być sama nie wiem czym to jest spowodowane, może tym, że dużo już przeżyłam i znacznie bardziej wole siedzieć sama niż z kimś. Ale pamiętajcie nie da się tak odizolować od świata zapomnieć próbowałam zawsze znajdą się osoby które będą chciały ci pomóc. Mi jakoś przeszkadzają ludzie, to, że są mało tolerancyjni. Nasze społeczeństwo potrafi oceniać po wyglądzie, nie zwracając uwagi na płeć charakter to co jest wewnątrz. Denerwuje mnie to dla mnie akurat wygląd nie jest ważny, mam wyjebane czy jest to chłopak czy dziewczyna, nie boję się przyznać, że jestem BI. Bo w sumie każdy człowiek jest. Toleruje osobę która jest BI czy homo mi to nie przeszkadza dla mnie to człowiek taki jak inni. DOBRA TERAZ JAKOŚ NIE MAM WENY NAPISZE COŚ PÓŹNIEJ JESZCZE.
Patt.
Patt.
czwartek, 26 kwietnia 2012
zanim zaczniesz czytać włącz to...
Nie chce mi się nic, jutro do szkoły i w sumie dobrze ale później cały tydzień zamulania dupska z rodzicami -.-
Wiem, że ten tydzień będzie dla mnie katorgą, kłótnie itd. Mam dosyć, wszystko mnie boli, nie chce mi się nawet zdjęć przerabiać, pisać z kim kolwiek, siostra siedzi sobie z rodzicami w salonie a ja sobie sama, nikt się nie przejmuję, mają mnie w dupie tak samo jak ja ich. To się nie zmieni. Chcę wyjechać nie wrócić najlepiej gdzieś gdzie będzie mi lepiej, gdzie spotkam wszystkich. Którzy byli ważni ale odeszli mam dość. Czuję, że są obecni wspierają mnie ale ja już dłużej nie mogę. Nie szukam pomocy bo nikt mi nie pomoże, zbyt wiele się stało i dzieje. Wszyscy się odwracają ode mnie. Chodzę po domu i czuję się, że jak bym teraz wyszła to nikt by się nie zorientował to boli no ale cóż. Czuje obecność wszystkich którzy odeszli, ale co ja bym znacznie bardziej wolała być teraz z nimi, i patrzeć na ten cały pieprzony świat z góry. Było by fajniej. Chociaż wiem, że gdybym coś zrobiła to będą osoby które się załamią. Ogółem jest źle. Nie ciesze się z tego, że wolne, że ciepło, nie jara mnie to. Raczej wolałam jak było zimno, pogoda odzwierciadlała mój charakter i zachowanie po tym wszystkim. Nie potrafię się cieszyć tym co jest teraz, nie umiem już. Nie wiem czemu tak jest, ale co mam zrobić tak jest skonstruowany nasz cudowny świat, pewnie w założeniu był przepełniony szczęściem, ale to ludzie go zniszczyli... Dobra nie mam już siły nawet pisać... Coś tam pewnie napisze przez majówkę.
Patt.
BORN TO DIE
Nie chce mi się nic, jutro do szkoły i w sumie dobrze ale później cały tydzień zamulania dupska z rodzicami -.-
Wiem, że ten tydzień będzie dla mnie katorgą, kłótnie itd. Mam dosyć, wszystko mnie boli, nie chce mi się nawet zdjęć przerabiać, pisać z kim kolwiek, siostra siedzi sobie z rodzicami w salonie a ja sobie sama, nikt się nie przejmuję, mają mnie w dupie tak samo jak ja ich. To się nie zmieni. Chcę wyjechać nie wrócić najlepiej gdzieś gdzie będzie mi lepiej, gdzie spotkam wszystkich. Którzy byli ważni ale odeszli mam dość. Czuję, że są obecni wspierają mnie ale ja już dłużej nie mogę. Nie szukam pomocy bo nikt mi nie pomoże, zbyt wiele się stało i dzieje. Wszyscy się odwracają ode mnie. Chodzę po domu i czuję się, że jak bym teraz wyszła to nikt by się nie zorientował to boli no ale cóż. Czuje obecność wszystkich którzy odeszli, ale co ja bym znacznie bardziej wolała być teraz z nimi, i patrzeć na ten cały pieprzony świat z góry. Było by fajniej. Chociaż wiem, że gdybym coś zrobiła to będą osoby które się załamią. Ogółem jest źle. Nie ciesze się z tego, że wolne, że ciepło, nie jara mnie to. Raczej wolałam jak było zimno, pogoda odzwierciadlała mój charakter i zachowanie po tym wszystkim. Nie potrafię się cieszyć tym co jest teraz, nie umiem już. Nie wiem czemu tak jest, ale co mam zrobić tak jest skonstruowany nasz cudowny świat, pewnie w założeniu był przepełniony szczęściem, ale to ludzie go zniszczyli... Dobra nie mam już siły nawet pisać... Coś tam pewnie napisze przez majówkę.
Patt.
BORN TO DIE
wtorek, 24 kwietnia 2012
No więc ogółem to jest do dupy... Co z tego, że 3 dni wolnego skoro ja przez te 3 dni będę codziennie się kłócić z rodzicami... To jest bez sensu ogółem moje życie nie ma sensu...
No ale jutro wybijam gdzieś i wracam dopiero w czwartek. Miejmy nadzieje, że chociaż tam będzie git. A tak po za tym to bardzo bardzo bym chciała zamknąć oczy iść spać, ale coś się ze mną dzieje i nie mogę. Całą noc słucham muzyki mam dosyć. Nie wiem ile tak jeszcze będę wstanie wytrzymać. Całe to moje życie jest do dupy. Kurde nawet nie wiem po co zakładałam tego bloga? Był impuls załóż a co tam. No ale po głębszym przemyśleniu po co mi on? W końcu i tak tego nikt nie czyta. Ale dla mojego mózgu to jakaś odskocznia od realnego świata. Moim światem jest mój pokój, muzyka i laptop. Wiem może ktoś z was napisać, że jestem uzależniona od komputera, ja wiem zdaje sobie z tego sprawę ale to jest silniejsze. Ja nie mam odruchu siedzenia na fejsie cały dzień. Ja słucham muzyki oglądam tumbrla i weheartit. To jest mój świat jeszcze czasem jak jest wena pisze do was albo robie coś w gimpie. Nic mi się nie chce, chce iść spać i nie wstać. Było by git ale cóż przecierpię to swoje życie i już. Ale jestem za tym aby życie było krótkie i pełne wrażeń. No więc żeby nie było ja nie chce niczyjej pomocy, bo nikt mi nie pomoże...
Patt.
BORN TO DIE
No ale jutro wybijam gdzieś i wracam dopiero w czwartek. Miejmy nadzieje, że chociaż tam będzie git. A tak po za tym to bardzo bardzo bym chciała zamknąć oczy iść spać, ale coś się ze mną dzieje i nie mogę. Całą noc słucham muzyki mam dosyć. Nie wiem ile tak jeszcze będę wstanie wytrzymać. Całe to moje życie jest do dupy. Kurde nawet nie wiem po co zakładałam tego bloga? Był impuls załóż a co tam. No ale po głębszym przemyśleniu po co mi on? W końcu i tak tego nikt nie czyta. Ale dla mojego mózgu to jakaś odskocznia od realnego świata. Moim światem jest mój pokój, muzyka i laptop. Wiem może ktoś z was napisać, że jestem uzależniona od komputera, ja wiem zdaje sobie z tego sprawę ale to jest silniejsze. Ja nie mam odruchu siedzenia na fejsie cały dzień. Ja słucham muzyki oglądam tumbrla i weheartit. To jest mój świat jeszcze czasem jak jest wena pisze do was albo robie coś w gimpie. Nic mi się nie chce, chce iść spać i nie wstać. Było by git ale cóż przecierpię to swoje życie i już. Ale jestem za tym aby życie było krótkie i pełne wrażeń. No więc żeby nie było ja nie chce niczyjej pomocy, bo nikt mi nie pomoże...
Patt.
BORN TO DIE
piątek, 20 kwietnia 2012
No więc siedzę sobie w domku, troszkę zamulam dupę ale co tam.
Dziś tak sobie jechałam autobusem, wsiedli jakieś dresiki, jeden z nich puścił muzykę sobie przez głośnik. Obok niego siedziała starsza pani, którą najzwyczajniej w świecie to denerwowało. Ktoś zaczął prosić o ściszenie tej muzyki, ale koleś to olał. W końcu wsiedli kontrolerzy biletów i poprosili i o wyjście. Zaczęła się awantura. Ale po jakimś czasie zrobiło im się głupio i wyszli. Po prostu żal mi takich ludzi. Niech zauważą to, że kiedyś też będą w podeszłym wieku i będzie im to przeszkadzać no ale cóż my nic na to nie poradzimy :) Taka notka trochę z dupy no ale bywa :)
Patt.
Dziś tak sobie jechałam autobusem, wsiedli jakieś dresiki, jeden z nich puścił muzykę sobie przez głośnik. Obok niego siedziała starsza pani, którą najzwyczajniej w świecie to denerwowało. Ktoś zaczął prosić o ściszenie tej muzyki, ale koleś to olał. W końcu wsiedli kontrolerzy biletów i poprosili i o wyjście. Zaczęła się awantura. Ale po jakimś czasie zrobiło im się głupio i wyszli. Po prostu żal mi takich ludzi. Niech zauważą to, że kiedyś też będą w podeszłym wieku i będzie im to przeszkadzać no ale cóż my nic na to nie poradzimy :) Taka notka trochę z dupy no ale bywa :)
Patt.
sobota, 14 kwietnia 2012
No więc sobie piszę do Was teraz. :)
Jest czill siedzę sobie z B. i oglądam Kilera. Ogółem jest git. Mam nadzieję, że jutro też będzie tak pozytywny dzień jak dziś.
Ogółem to radze Wam odizolujcie się trochę od komputera, Fejsa, Blogów itd. Zapewniam wam, że dobrze wam to zrobi. Zbierzcie znajomych i sobie poczillujcie w ekipce. Mówie wam jest cudownie, robicie tak jakby przejście w wasz świat, zapominacie o codziennych problemach. Dobra kończę bo już mnie B. woła.
Love&Peace
Patt.
WYWIADER
Jest czill siedzę sobie z B. i oglądam Kilera. Ogółem jest git. Mam nadzieję, że jutro też będzie tak pozytywny dzień jak dziś.
Ogółem to radze Wam odizolujcie się trochę od komputera, Fejsa, Blogów itd. Zapewniam wam, że dobrze wam to zrobi. Zbierzcie znajomych i sobie poczillujcie w ekipce. Mówie wam jest cudownie, robicie tak jakby przejście w wasz świat, zapominacie o codziennych problemach. Dobra kończę bo już mnie B. woła.
Love&Peace
Patt.
WYWIADER
Dobra jest tydzień po świętach, wracam do Was.
W święta aż takiej tragedii nie było, może dlatego, że trwały tylko 2 dni. :)
Ogółem to jak na razie jest git. Siedzę sobie słucham muzyki i robię zaległe ćwiczenia z polskiego. haha
Jestem sobie teraz sama w domu i jakoś mi się nie nudzi co jest aż dziwne. Nie będę na razie nic więcej pisać. Postaram się napisać coś więcej wieczorem :)
MAM DO WAS JEDNĄ PROŚBĘ CZY MOŻECIE KLIKNĄĆ LIKE DLA TEJ STRONY TEDDYCAKES
A TUTAJ MACIE MOJEGO WYWIADERA
Patt.
sobota, 7 kwietnia 2012
Więc tak...
Jutro są święta a ja mam zamiar odizolować się od komputera.
Więc chcę Wam wszystkim życzyć Wesoły Świąt, żeby były one radosne i spędzone w rodzinnym gronie. No i oczywiście mokrego dyngusa. Aby wasze życie po świętach, wypoczynku było jeszcze lepsze.
Patt. <3
WYWIADER
Jutro są święta a ja mam zamiar odizolować się od komputera.
Więc chcę Wam wszystkim życzyć Wesoły Świąt, żeby były one radosne i spędzone w rodzinnym gronie. No i oczywiście mokrego dyngusa. Aby wasze życie po świętach, wypoczynku było jeszcze lepsze.Patt. <3
WYWIADER
No to piszę, bo mi się nudzi na maxa. Może nie nudzi ale nie mam co ze sobą zrobić. Ogółem to chcę do was napisać, że społeczeństwo polskie jest mało tolerancyjne. Widzę to.. Jeżdżę autobusem i widzę to. Jeżeli do autobusu wsiądzie chłopak z kolczykiem który jest widoczny na twarzy ( nie uszy) to starsze panie, szepczą sobie, że to nie ładnie, że to pedał, gej etc.
Ja uważam się za osobę tolerancyjną, nie przeszkadza mi, że ktoś w moim otoczeniu jest homoseksualistą.
Pomyślcie co by było gdyby, wasza mama okazała się być lesbijką... przestalibyście ją kochać tylko dlatego, że nie pociągają ją mężczyźni. Zastanówcie się mówiąc o kimś, że jest gejem pedałem, czy Bieberem. Nie wiem dlaczego ludzie mówią na temat Justina Biebera, że jest pedałem. Bo ma grzywkę a'la skejcik i nosi rurki. Nawet nie wiedzie, że tym ludziom o których tak mówicie, może siąść psychika. Ja zauważyłam to nawet w swojej szkole. Gdzie chłopcy którzy uważają sie za dresów, są w stanie cisnąć chłopaka puki nie stanie się tragedia. Może jeszcze coś dodam ale nie jestem pewna. Mam chęć położyć się zasnąć i olać święta.
Możecie zadawać mi pytania na wywiaderze
LINK
NIE BÓJCIE SIĘ PISAĆ JA WAM NIC NIE ZROBIĘ....
Patt.
Ja uważam się za osobę tolerancyjną, nie przeszkadza mi, że ktoś w moim otoczeniu jest homoseksualistą.
Pomyślcie co by było gdyby, wasza mama okazała się być lesbijką... przestalibyście ją kochać tylko dlatego, że nie pociągają ją mężczyźni. Zastanówcie się mówiąc o kimś, że jest gejem pedałem, czy Bieberem. Nie wiem dlaczego ludzie mówią na temat Justina Biebera, że jest pedałem. Bo ma grzywkę a'la skejcik i nosi rurki. Nawet nie wiedzie, że tym ludziom o których tak mówicie, może siąść psychika. Ja zauważyłam to nawet w swojej szkole. Gdzie chłopcy którzy uważają sie za dresów, są w stanie cisnąć chłopaka puki nie stanie się tragedia. Może jeszcze coś dodam ale nie jestem pewna. Mam chęć położyć się zasnąć i olać święta.
Możecie zadawać mi pytania na wywiaderze
LINK
NIE BÓJCIE SIĘ PISAĆ JA WAM NIC NIE ZROBIĘ....
Patt.
http://www.youtube.com/watch?v=OmLNs6zQIHo
Więc nie wiem czy ktoś to czyta ale dobra...
Ogółem to masakra, za oknem pogoda do dupy. W domu wszyscy radośni bo święta wolne etc. Mnie to mało cieszy. Nie myślcie sobie teraz, że kocham szkołę. Jednak pomimo wszystko szkoła to jakiś przerywnik, gdyby jej nie było na pewno siedzielibyśmy przed komputerami 24/7. Nie mam chęci nic robić, nikt mnie nie zmusza do tego żeby pomóc mamie, czy babci. Ale po prostu nie mam co ze sobą zrobić jest 13, a ja mam chęć iść spać obudzić się jak będzie już po tych wszystkich życzeniach. Samych szóstek w szkole etc. Chcę obudzić się po tym wszystkim. Albo w ogóle się nie obudzić. Chociaż wiem, że wiele osób by mówiło szkoda taka fajna dziewczyna. Każdy z nas ukrywa się w swoim świecie. Nie ma osoby która nie chciała by wrócić będę w pracy, szkole do swojego świata. Moim światem jest mój pokój. Czuję się w nim bezpiecznie, nikt do niego nie wchodzi, nikt nie kontroluje, co ja tutaj robię.
Siedzę sobie, patrzę w okno widzę ludzi którzy idą z koszyczkami i są mało zadowoleni. Są ludzie którzy idą z psami patrzą cały czas w ziemię, chcą żeby świat ich nie widział. Jest wielu takich ludzi i widzimy ich codziennie ale nie jesteśmy w stanie i pomóc. Nie narzucajmy swojej pomocy, my chcemy dobrze ale ta osoba może woli być z tym sama. Poukładać sobie to wszystko co dzieje się w jej życiu. Ja mam tak bardzo często, nie chcę niczyjej pomocy, litości chcę. Jeżeli mam jakiś problem chcę wrócić do domu zamknąć się w pokoju puścić piosenkę którą wam pokazałam wyżej. Usiąść i pomyśleć.
Może pojawi się jeszcze jakaś notka przed świętami.
Patt.
Otwieram wywiadera możecie zadawać mi pytania.
http://www.wywiader.pl/crocodile97
Więc nie wiem czy ktoś to czyta ale dobra...
Ogółem to masakra, za oknem pogoda do dupy. W domu wszyscy radośni bo święta wolne etc. Mnie to mało cieszy. Nie myślcie sobie teraz, że kocham szkołę. Jednak pomimo wszystko szkoła to jakiś przerywnik, gdyby jej nie było na pewno siedzielibyśmy przed komputerami 24/7. Nie mam chęci nic robić, nikt mnie nie zmusza do tego żeby pomóc mamie, czy babci. Ale po prostu nie mam co ze sobą zrobić jest 13, a ja mam chęć iść spać obudzić się jak będzie już po tych wszystkich życzeniach. Samych szóstek w szkole etc. Chcę obudzić się po tym wszystkim. Albo w ogóle się nie obudzić. Chociaż wiem, że wiele osób by mówiło szkoda taka fajna dziewczyna. Każdy z nas ukrywa się w swoim świecie. Nie ma osoby która nie chciała by wrócić będę w pracy, szkole do swojego świata. Moim światem jest mój pokój. Czuję się w nim bezpiecznie, nikt do niego nie wchodzi, nikt nie kontroluje, co ja tutaj robię.
Siedzę sobie, patrzę w okno widzę ludzi którzy idą z koszyczkami i są mało zadowoleni. Są ludzie którzy idą z psami patrzą cały czas w ziemię, chcą żeby świat ich nie widział. Jest wielu takich ludzi i widzimy ich codziennie ale nie jesteśmy w stanie i pomóc. Nie narzucajmy swojej pomocy, my chcemy dobrze ale ta osoba może woli być z tym sama. Poukładać sobie to wszystko co dzieje się w jej życiu. Ja mam tak bardzo często, nie chcę niczyjej pomocy, litości chcę. Jeżeli mam jakiś problem chcę wrócić do domu zamknąć się w pokoju puścić piosenkę którą wam pokazałam wyżej. Usiąść i pomyśleć.
Może pojawi się jeszcze jakaś notka przed świętami.
Patt.
Otwieram wywiadera możecie zadawać mi pytania.
http://www.wywiader.pl/crocodile97
piątek, 6 kwietnia 2012
Hej.
Nie mam zamiaru pisać tutaj o nowinkach modowych, makijażowych etc.
Chcę pisać o życiu jak ono szybko przemija, nie zauważamy nawet, jak często wypowiadamy coś co później żałujemy.
Więc idą święta... ja jakoś nie przepadam za świętami. Kiedy wszyscy się zjeżdżają, gadają o nie wiadomo czym. Wolę pójść gdzieś gdzie będę sama, pomyśle o tym co się dzieje obok mnie. Wiem, że internet niszczy, wiem odczuwam to. Kiedy coś idzie nie tak, to mówimy przecież jest Facebook. Tam zawsze jest ktoś z kim popiszemy i może nas zrozumie. Jestem typem osoby która woli być sama. Jakoś bardziej mi się to podoba, lepiej się tak czuję. Jeżeli ktoś to nawet przeczyta, to niech wie, że ja nie gryze można do mnie napisać nic nikomu nie zrobię....
Patt.
Nie mam zamiaru pisać tutaj o nowinkach modowych, makijażowych etc.
Chcę pisać o życiu jak ono szybko przemija, nie zauważamy nawet, jak często wypowiadamy coś co później żałujemy.
Więc idą święta... ja jakoś nie przepadam za świętami. Kiedy wszyscy się zjeżdżają, gadają o nie wiadomo czym. Wolę pójść gdzieś gdzie będę sama, pomyśle o tym co się dzieje obok mnie. Wiem, że internet niszczy, wiem odczuwam to. Kiedy coś idzie nie tak, to mówimy przecież jest Facebook. Tam zawsze jest ktoś z kim popiszemy i może nas zrozumie. Jestem typem osoby która woli być sama. Jakoś bardziej mi się to podoba, lepiej się tak czuję. Jeżeli ktoś to nawet przeczyta, to niech wie, że ja nie gryze można do mnie napisać nic nikomu nie zrobię....
Patt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

